Tajemnica Zatopiona w Szkarłatnym Mechanizmie

Miłość, mechanizm i agenci.

- Zgromadziliśmy sie na Midgardormie by podsumować co wiemy i zastanowić się co dalej. Gdy chcieliśmy już wyruszać przybył do nas zamaskowany, nieznajomy jegomość, który podał nam namiary na Palarnie Czarnego Lotosu, gdzie miał znajdować się Luft.
- Przebraliśmy się w garderobie Midgardorma w stosownie Akwitańskie stroje, Pan Wąsowski zabrał ze sobą Wife Detector’a i wyruszyliśmy na miejsce. Jedni dorożką, inni w nieco bardziej wystrzałowym stylu.
- W palarni, Tulio udawał służbę, a my zajęliśmy miejsca. Spotkaliśmy tam jedną z licznych kochanek Hrabii Morrowgraspa. Później przyszła również wspaniała i urocza małżonka Admirała, która towarzyszyła nam przez resztę wieczoru.
- Po zabawie z przechodzeniem od sali do sali, przez które można było dostać oczopląsu, a ja zacząłem się zastanawiać nad tym jak czułby się tutaj daltonista, trafiliśmy do sali o kolorze czerwonym. Tam oto pary i większe grupy mogły zaspokoić swoje najprymitywniejsze rządze. Nie tracąc czasu na zbytkach przeszliśmy do rzeczy…
- Tak oto trafiliśmy do ukrytego pomieszczenia pomiędzy pokoikami. Znaleźliśmy tam windę. Nie mogła się oprzeć memu emiterowi fal mannicznych. Po krótkiej chwili zastanowienia – zjechaliśmy na poziom -2.
- W kanałopodobnym, wilgotnym korytarzu spotkaliśmy Ottona (ogrzego agenta specjalnego Wotanii), Rose (Agentkę wywiadu Alfheimskiego) oraz jegomościa o godności, która wyleciała mi z głowy, który to powiedział nam, że Pan Luft znajduje się poziom wyżej. Tam też się udaliśmy.
- W labolatorium rzeczywiście natrafiliśmy na związanego Pana Lufta. Nie dane nam było dowiedzieć się więcej, gdyż przyjechała winda, która z radosnym dźwiękiem brzmiącym jak “podane do stołu” oznajmiła nam, że przyjechał Wezyr. Temu na nasz widok zrzedła mina i zaczął uciekać. Dzięki moim umiejętnością technomagicznym, gadżetom Tulia oraz zwinności Admirała – daleko nie uciekł. W międzyczasie Charles przypilnował tego by damy się nie nudziły oraz zatroszczył się o ich bezpieczeństwo.
- Jeśli mnie pamięć nie myli – fragment podłogi został rozsadzony, a pan Luft został pojmany do niewielkiej łodzi podwodnej. Wskoczyliśmy na pokład Midgardorma, który oczywiśćie już na nas czekał i ruszyliśmy w pościg.
- Z pomocą moich uzdolnień technomagicznych i współpracy z Midgardormem – zatrzymano Łódź z której wyskoczyła banda rzezimieszków, zostawiając Lufta w łodzi. Udało im się uciec, a wśród nich rozpoznaliśmy wcześniej poznanego, zamaskowanego jegomościa. Z przeświadczeniem, że każdy chce nas w jakiś sposób wykorzystać – zostaliśmy z pytaniem “Co teraz?”

Comments

Hoxie

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.