Tajemnica Zatopiona w Szkarłatnym Mechanizmie

Bankiet w kanałach? Sekundę, tylko się przebiorę...

*Z dziennika Charlesa Augustusa...*

Z dziennika Charlesa Augustusa…

Nasza wycieczka towarzyska do Orseaux została przerwana wtargnięciem do kawiarni w której akurat raczyliśmy się wspaniałym akwitańskim winem, bliżej niezidentyfikowanego plebsu, który na szczęście nie sprawił nam większego problemu. Nie zdążyłem dopić kieliszka wspaniałego czerwonego wina, a już do lokalu wpadły, a może raczej wleciały, dziwne zamaskowane postaci…

Jak się później okazało tajemnicze Nocne Skrzydła, już od pierwszego kontaktu z nimi, mą uwagę przykuła uroda słodkiej Rdzawej Hieny, która przez resztę naszej wycieczki po Orseaux nie opuszczała moich myśli.

Wycieczka rozpoczęła się od lotu turystycznego nad stolicą Akwitanii wraz z rozmową o sytuacji społecznej na jej terenie. Następnie zostaliśmy zaproszeni do dziwnego lokalu (w Orseaux chyba panuje jakaś moda na bale maskowe), by już chwilę później przenieść się do podziemi.

Wiele miast ma wspaniałe systemy kanalizacyjne, ale jeszcze nigdy nie spotkałem żadnego aż tak tętniącego życiem…

W kanałach dzięki wspaniałym nosom poszukiwaczy przygód udało nam się odkryć tajemniczą komnatę, w której odbywała się jeszcze bardziej tajemnicza dysputa Teologiczna. Nie bylibyśmy prawdziwymi dżentelmenami gdybyśmy nie wyprowadzili głównego mówcy z błędu, gdy słabość jego tez wyszła na światło dzienne, biedaczek rzucił się na nas z pięściami. Na szczęście udało nam się go unieszkodliwić i dalej kontynuować podróż po Orseaux… Wieczorem znów zostaliśmy zaproszeni na maskaradę, gdzie zauroczona moją osobą ruda dziewczynka sama wskoczyła mi do wanny. Prawdziwa sztuka zaczyna się dopiero od tego momentu…

Comments

Misty

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.